CHOĆ MOŻE OŻYJĄ
CHOĆ MOŻE OŻYJĄ
Ileż poezji
likworów liryków zeszklonych
z mozaiki anyżowych snów
ileż słownych puzzli
z pietyzmem dè’modè tkanych
o kwitnących kwiatach zaistniało
w ludzkiej czasoprzestrzeni
Ileż jej też w nieludzkiej
łudząc się iluzją wieczności
przepadło bez skargi
zapominając… czym miłość jest
wraz z wymarłymi nadziejami
po raz enty łzami
ściskającymi gardło
Choć może na chwilę ożyją
jak eksponaty z literackiej gablotki
wolą przetrwania
choć może ich resztki
zawirują w refleksach tęcz
i onirycznych zórz impresji
bratając się z wiecznością
światów równoległych ?
⊰Ҝღ$⊱………………………………………………… T☀ruń - 14 marca '26
Ileż poezji
likworów liryków zeszklonych
z mozaiki anyżowych snów
ileż słownych puzzli
z pietyzmem dè’modè tkanych
o kwitnących kwiatach zaistniało
w ludzkiej czasoprzestrzeni
Ileż jej też w nieludzkiej
łudząc się iluzją wieczności
przepadło bez skargi
zapominając… czym miłość jest
wraz z wymarłymi nadziejami
po raz enty łzami
ściskającymi gardło
Choć może na chwilę ożyją
jak eksponaty z literackiej gablotki
wolą przetrwania
choć może ich resztki
zawirują w refleksach tęcz
i onirycznych zórz impresji
bratając się z wiecznością
światów równoległych ?
⊰Ҝღ$⊱………………………………………………… T☀ruń - 14 marca '26

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating