Podniebne wojaże

author:  Maksymilian Tchoń
5.0/5 | 5


Szyte wiatrem
kreacje wieczorowych łask

na czele z bezczelnością
maszerują alejami
Wieku łatwej miłości
i samorealizacji poznania
Wszechświata
późną porą zaniedbania

W szpilkach
i na głowach żakardy
wciągane w płuca
jedynym Tacytem
znanym duszy rozpoznanej
antykoncepcją
wiary w siebie

Dajmy im flagę
bo dzień narodowy
ale w pamięci
niech pozostanie
akord durowy

ku czci poległych
ku czci Matki
i wersu niedokończonego

W nagłych przypadkach
to on cudze krwiobiegi
spokrewnia
i cudze ożywia wargi

Niech niesie się wieść,
że jeśli Polsce wkładasz
między dłonie koronę,
to wszystkie kraje ulubione

w parenetycznym rowie
umierają wspomnieniem
młode panny
rzucona na zdrowie
szlachetne,
ten tylko się dowie,

kto kocha
podniebne ojczyźniane
podboje i wojaże
w Głagolicach
już zapisane obrazy
malarzy wielu,

co piórem i pędzlem
z duszą na ramieniu
opowiedziały powieść
potomnym
ku czci Historii

poległym w jej mieniu.

Adwersarzy
kochających biel i czerwień
w momencie wojny
o skrzywdzone powietrze
ku grawitacji
wolności

na dłoniach mając
Kochanowskiego i Fredrę

Skrzywdziłem jedynie
bogów Pustelnię

odkopałem Rawennę



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
08.05.2026,  mroźny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
27.04.2026,  Rafał Gatny