Uroki ("Moja Mała Polska")
Nad strumieniami lasów
siedzę, a oczy lśnią od łez,
Wspominam śmiech dziecka,
Które nie wie co znaczy noc i grzech,
zasłuchane w cichą pieśń zastygłego lasu.
Tutaj, wśród sosen i dębów,
Zanurzam twarz w morzu maków,
W trawach szukam uśmiechu,
Który zaginął w kroplach rosy,
Rozpłynął się we mgle zapomnienia, w ciszy lasu…
W oddali zasnął stary młyn,
Co nie pompuje już wody,
Nie daje mąki i pracy.
Klasztor cysterski zniknął bez śladu
w otchłani lat…
Gdzieś nad pojęciem czasu i bezczasu
Wieje cichy wiatr-smutne westchnienie,
Zastygłej epoki i nieba
Na którym nie ma już starych dat-gwiazd
Na którym nie ma już duchów z dawnych lat…
siedzę, a oczy lśnią od łez,
Wspominam śmiech dziecka,
Które nie wie co znaczy noc i grzech,
zasłuchane w cichą pieśń zastygłego lasu.
Tutaj, wśród sosen i dębów,
Zanurzam twarz w morzu maków,
W trawach szukam uśmiechu,
Który zaginął w kroplach rosy,
Rozpłynął się we mgle zapomnienia, w ciszy lasu…
W oddali zasnął stary młyn,
Co nie pompuje już wody,
Nie daje mąki i pracy.
Klasztor cysterski zniknął bez śladu
w otchłani lat…
Gdzieś nad pojęciem czasu i bezczasu
Wieje cichy wiatr-smutne westchnienie,
Zastygłej epoki i nieba
Na którym nie ma już starych dat-gwiazd
Na którym nie ma już duchów z dawnych lat…

My rating