Życie nie odrasta
(Ekfraza do obrazu Teresy Szewczyk pt. „Pożegnanie”)
Pamiętasz? Tamtego późnoletniego dnia
woda drżała od przelotów dzikich gęsi.
Zieleń dogasała powoli, snując się wśród korzeni
i zmęczonych źdźbeł trawy. Osierocone gałęzie
miękko oplatały wieczorną ciszę.
Ostatnie wiązki światła wylewały się spod skóry.
Tańczyłyśmy w deszczu, gdy strach za szybko
wpadał nam w ramiona.
Nikt do końca nie potrafił cię oswoić.
Nosiłaś w środku miejsca, których nie wolno
było dotykać.
Zabrakło czasu na pożegnanie.
Daleko za sobą zostawiłyśmy stygnące skargi.
Wymieniłyśmy spojrzenia i słowa starej modlitwy.
Potem słychać było już tylko cienie odlatujących
ptaków.
Wiedziałam, że życie nie odrasta.
Często przychodzę nad tę samą wodę,
która obiecuje zapomnienie i dobrą śmierć.
Gdziekolwiek teraz jesteś, bądź bezpieczna.
Pamiętasz? Tamtego późnoletniego dnia
woda drżała od przelotów dzikich gęsi.
Zieleń dogasała powoli, snując się wśród korzeni
i zmęczonych źdźbeł trawy. Osierocone gałęzie
miękko oplatały wieczorną ciszę.
Ostatnie wiązki światła wylewały się spod skóry.
Tańczyłyśmy w deszczu, gdy strach za szybko
wpadał nam w ramiona.
Nikt do końca nie potrafił cię oswoić.
Nosiłaś w środku miejsca, których nie wolno
było dotykać.
Zabrakło czasu na pożegnanie.
Daleko za sobą zostawiłyśmy stygnące skargi.
Wymieniłyśmy spojrzenia i słowa starej modlitwy.
Potem słychać było już tylko cienie odlatujących
ptaków.
Wiedziałam, że życie nie odrasta.
Często przychodzę nad tę samą wodę,
która obiecuje zapomnienie i dobrą śmierć.
Gdziekolwiek teraz jesteś, bądź bezpieczna.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating