feministyczne przez 200 lat.
Przyjęcie frazy "sowa Minerwy wylatuje o zmierzchu, nie o świcie" pozytywnie to jawna kpina z cierpienia zgwałconej przez ojca dziewczyny, zmuszonej niezasłużonym wstydem do ukrywania się za dnia i opuszczania schronienia po zmroku.
Hańba za to 200-letnie milczenie i nie tłumaczy tej hańby istota heglizmu, czyli powolne stosowanie zmian do osiągnięcia zamierzonego celu.
To jest koniunkturalizm, drogie feministki!
My rating
My rating
My rating
My rating
zupełnie nie wiem gdzie były środowiska
feministyczne przez 200 lat.Przyjęcie frazy "sowa Minerwy wylatuje o zmierzchu, nie o świcie" pozytywnie to jawna kpina z cierpienia zgwałconej przez ojca dziewczyny, zmuszonej niezasłużonym wstydem do ukrywania się za dnia i opuszczania schronienia po zmroku.
Hańba za to 200-letnie milczenie i nie tłumaczy tej hańby istota heglizmu, czyli powolne stosowanie zmian do osiągnięcia zamierzonego celu.
To jest koniunkturalizm, drogie feministki!