DAMA Z MGIEŁ
DAMA Z MGIEŁ
Czasem po zachodzie Słońca
w pół wersu
szeptem niedokończonego
na bieli czystej kartki
nim słowa nie wyprzedziły myśli
zagubionych
między wczoraj i jutro
wysyconym egzystencji pustką
nie ma miejsca na poezję
ni czasu na marzenia
równoległych istnień
Rozglądasz się, przymykasz oczy
czekasz północy
czy to ona, dama z mgieł
świata fantazji
ta muza namaszczona
czy białowieczornie na cię zerka
uśmiecha się przez ramię
niczym fordanserka
i już możesz czytać z jej oczu
to, tylko to… co ci pisać
łaskawie nakaże
⊰Ҝღ$⊱…………………………………………… Verano - 8 kwietnia '25
Czasem po zachodzie Słońca
w pół wersu
szeptem niedokończonego
na bieli czystej kartki
nim słowa nie wyprzedziły myśli
zagubionych
między wczoraj i jutro
wysyconym egzystencji pustką
nie ma miejsca na poezję
ni czasu na marzenia
równoległych istnień
Rozglądasz się, przymykasz oczy
czekasz północy
czy to ona, dama z mgieł
świata fantazji
ta muza namaszczona
czy białowieczornie na cię zerka
uśmiecha się przez ramię
niczym fordanserka
i już możesz czytać z jej oczu
to, tylko to… co ci pisać
łaskawie nakaże
⊰Ҝღ$⊱…………………………………………… Verano - 8 kwietnia '25

My rating
My rating