Mit o Rymotwórcy
Uratował mnie zbieg okoliczności
Ja strażnik twego cienia –
wybawię córki narodu
Jako Matka dam im korzenie
Jako Ojciec skrzydła
oraz ziemię i ciszę niczyją
Bądź realistą żądaj niemożliwego,
a imię jej szeptał
wiatr, pożoga i mróz
To oślepiające światło –
kamienieję patrząc na jego źródło
jak ogromny dźwięków orzech,
który pęka, aby żyć
Ugrzęzłem w gównie, bo dosięgłem Raj
płyną ze mnie po mieczu
suche łzy
Stań w Prawdzie
została ci krzta
rymowanych dni
Ja strażnik twego cienia –
wybawię córki narodu
Jako Matka dam im korzenie
Jako Ojciec skrzydła
oraz ziemię i ciszę niczyją
Bądź realistą żądaj niemożliwego,
a imię jej szeptał
wiatr, pożoga i mróz
To oślepiające światło –
kamienieję patrząc na jego źródło
jak ogromny dźwięków orzech,
który pęka, aby żyć
Ugrzęzłem w gównie, bo dosięgłem Raj
płyną ze mnie po mieczu
suche łzy
Stań w Prawdzie
została ci krzta
rymowanych dni

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating