PORA PRZYPŁYWU

5.0/5 | 3


PORA PRZYPŁYWU

Z drugiego brzegu myśli
choć bardziej z serca głębi
nad planetę pogrążoną w ciszy
nadchodzi pora
przypływu płochej poezji
w czystej formie
filozoficznej
o której przez sen nawet
nie przestaję myśleć

Wybieram się z duchem jej
na owocobranie
niczym niewinne
nieintymne obcowanie
gdzie nieustanna słodycz
miłości
i jej tajemne białe plamy
które nie trudno ująć w wierszu
nawet białym

Bo u zarania lśnień nocy
istotą wyobraźni tkliwej
nie iluś tam zmysłów
słowa brzmią ciszej
choć przenikliwie
przejrzyściej
niż cień
śpiący

⊰Ҝற$⊱……………………………………………… Ujazd - 6 października '24



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: