Przesilenie letnie

author:  Czarne szczenięta
5.0/5 | 3


Ciało po co
Mi ono
Długo gnije
Pod kłamstwa osłoną


Chce narzekać bez końca
Nie wypada
Za dużo słońca


Ciało po co
Mi ono
Długo gnije
Pod próżności osłoną

Wywiercę Ci dziurkę w głowie
O której nikt się nie dowie
Włożę palca w żywa ranę
Potem zjem to i
Będzie krzyczeć nad ranem

Czemu?

Bo bez dziurki się udusisz
Niby nie chcesz
Ale musisz


Ciało, na co nam ono
gnije
Pod życia osłoną



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

Moja ocena

odpowiednio zastanawiające i groteskowe
wiersz przypomniał mi makabryczne wyliczanki
hardkorowe rymowanki z podwórka

My rating:  
16.06.2011,  LilaNocna

My rating

My rating:  
12.06.2011,  Natalia Brol