oporna zima | version: 16.12.2014 23:05

author: batuda
0.0/5 | 0


śnieg nie chce padać mróz się nie spieszy
szron gdzieś pod knajpą zarabia grosik
czekają drzewa poszarzał las
w karmniku siedzi samotny szpak

wieczór za oknem szarawo - mętny
i pan Mikołaj zupełnie trzeźwy

ach gdzież te śnieżki emigrantki
znów wyjechały do wrednej Anki

ja pisze wierszyk zima się zżyma
w tej w głupiej bajce
sensu już nie ma

Poem versions

 
COMMENTS