Prze(d)obrażenia

author:  Dominika Fenrich
5.0/5 | 5


Liście szepczące leniwie z ucha do ucha
wygrzewające się w dawnym blasku białych kamienic
ostatnim przypływie żółtego słońca
nim nadejdzie pierwszy
siarczysty bladoniebieski prąd

Płyną nad głowami ludzi
rozchlapują maleńkie kropelki,
gotowe schować się niebawem
pod ludzkimi stopami
szukać spokoju
pomysłu na nowy kształt



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: