ŚNIEG

5.0/5 | 4


ŚNIEG

Między schyłkiem dnia a nocą
zwiastun zimy… triumfalnie
z przedwieczoru nieboskłonu
spłynął pierwszy śnieg
nicpoń spływał z entuzjazmem
z kaprysu atmosferycznego frontu
armadą miriadów płatków
jednorodną substancją kryształków
z zziębniętych
pełnych puchu obłoków
wielkiej klepsydry

Wybielił ciepłe kolory
zadziwionej nim jesieni
i skrył pod białym osadem
bród bruku przez rok nawarstwiony
przysłonił księżycą pełnię
bezdźwięcznie
z nim spadła kolejna gwiazda
z purpurowej ciszy
matecznika galaktycznego gniazda
czas zwolnił swój bieg
zapomniał jesienny zgiełk
i zda za'snął*

⊰Ҝற$⊱………………………………………………… T☀ruń - 18 listopada '23

*snow /ang. śnieg/czyt. snął

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
19.11.2023,  Anna Szemiel

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: