Zachowek

author:  Anna Maria Kettner
5.0/5 | 7


Hej zielonooka,
nie zagrają ci Mendelssohna.
Nieobecna,
przejrzysta jak szal błękitno-szary
spowijający ramiona.

Serce niewinne nie do końca,
w półmroku twoim
cichutko ciągle bije.
Beznadziejnie głupie,
przecież ty, już nie żyjesz,
nie żyjesz, nie żyjesz,
nie żyjesz...

(A.M.K.) Maj 2015



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
18.05.2015,  PIT

My rating

My rating:  
17.05.2015,  pola

My rating

My rating:  
17.05.2015,  A.L.

@ Anno

wspomnieniami niejeden z nas pobiłby Grocholę :)
17.05.2015,  Malwina

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

@ Malwina

Życie nasze niekiedy nadaje się na niezły scenariusz Malwino.... Kto wie ? zawsze sobie obiecałam, że napiszę wspomnienia...

Moja ocena

zabrzmiało jak pierwszy odcinek niezłej opowieści

wcale nie domyślam się jej rozwinięcia, bo to co
niesie życie przerasta naszą wyobraźnię
dobre!
My rating:  
17.05.2015,  Malwina

@ Marek Porąbka

Samo życie Marku, samo życie.....

My rating

My rating:  

Zaczyna się tak samo...

...niewinnie jak w "Z powielacza", niemal sielanka.
A potem...
Domyślam się o czym będzie następny.
Właściwie to jestem ciekaw.