(IPOGS, Freestyle) Aeroplankton
kiedy siedzę w pustym pokoju
śledząc telefon natarczywym spojrzenie
on stając się niemową
nie ulegając moim prośbom
pozostaje głuchy jak stara sowa
Zawsze co dnia otwieranie
z rana jak skrzynkę na listy
portfela wspomnień
czekając cudu który się nie może
Z szelestem marzeń
po krużgankach zmysłów
z rozbieganymi myślami
zatrzymanymi wół krok
niczym filmy schwytane w kadrze
pozostawione w głębi mroku
To zapominanie o zdewaluowanej
chwili której przemyka
jak przechodzień na drugą stronę ulicy
znikając za kolejnym zakrętem
ścieżki biegnącej do nikąd
śledząc telefon natarczywym spojrzenie
on stając się niemową
nie ulegając moim prośbom
pozostaje głuchy jak stara sowa
Zawsze co dnia otwieranie
z rana jak skrzynkę na listy
portfela wspomnień
czekając cudu który się nie może
Z szelestem marzeń
po krużgankach zmysłów
z rozbieganymi myślami
zatrzymanymi wół krok
niczym filmy schwytane w kadrze
pozostawione w głębi mroku
To zapominanie o zdewaluowanej
chwili której przemyka
jak przechodzień na drugą stronę ulicy
znikając za kolejnym zakrętem
ścieżki biegnącej do nikąd

My rating
My rating
My rating
My rating