Na szlaku

author:  bronek z obidzy
5.0/5 | 11


Ten pan już spotkał nas na szlaku i chociaż poszedł
w inną stronę, skąd tu się znów pojawił, dziadku
i mówi do nas: pochwalony.

Powiedz dlaczego, gdy nadchodzi, bronisz mi zboczyć,
by nas minął, a odpowiadasz mu: szczęść Boże,
jakby na wieki nie starczyło.

Trzymaj się zawsze szlaku, mały, choć dziś pozwolił
się odrodzić, wcześniej mnie rzadko spotkał na nim,
niech ci to starczy za odpowiedź.

Szli obok siebie wąską drogą, co prowadziła
ku dolinom, on był za nimi o pół kroku,
nie mogąc, nie chcąc ich ominąć.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
22.09.2012,  Alina Bożyk

Moja ocena

Brawo!!!
My rating:  

Moja ocena

Bronek jest poeta.
My rating:  
21.09.2012,  Sven

Moja ocena

Moja ocena
My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
21.09.2012,  Irena Moll

My rating

My rating:  
21.09.2012,  Renata Cygan

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: