szept popiołu

author:  Maria Kosaciec
5.0/5 | 6


śnieg pada w środku czerwca
biel zasypuje okna
w pokoju bez twojego cienia

cisza ma kształt twoich dłoni
nie dotykają

oddech zamarza na szybie
piszę palcem imię
które nie zna mojego

zegar gubi sekundy
jak ja gubię nadzieję

światło gaśnie powoli
w lampie którą zapalałam dla ciebie

na dnie filiżanki
została tylko gorycz
i ślad po twoich ustach
których nigdy nie było

zostawiam serce na parapecie
niech je zabiorą gołębie
albo wiatr



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
15.05.2026,  Rafał Gatny