seans w myjni
sanatorium
Pod Poezją
ściany pytają
tu o drogi
a sufity serwują hasz
kolejny turnus
na podjeździe
te same stare samochody
i stara myjnia
skąd wyjeżdżają
lśniące kabriolety
pod neonem
migającym za pół centa
na różowo
że wszystko
od teraz
będzie nowe
Pod Poezją
ściany pytają
tu o drogi
a sufity serwują hasz
kolejny turnus
na podjeździe
te same stare samochody
i stara myjnia
skąd wyjeżdżają
lśniące kabriolety
pod neonem
migającym za pół centa
na różowo
że wszystko
od teraz
będzie nowe
Poem versions

My rating
@ PIERRE
Witaj Pierre!Oba filmy pasują, bo nierzeczywistość jest w nich filmową rzeczywistością. Podobnie jak w "Sieście", którą można i oglądać i słuchać, dzięki Milesowi i Millerowi.
Z filmów można tu jeszcze odszukać "Ostatni seans filmowy" - tytuł tekstu i kabriolety.
Moja ocena
tu skojarzenie z ,,Mulholland Drive"- bez dwóch zdań,pamięć została zmyta..
podobny temat ale inna sceneria i obsada, w równie kultowym:
,,dzień świstaka"- nie mylisz się dlatego stąd odszedłem..
ps. ciesz się, że David Lyncz nie nakręcił ,,Lśnienia", bo wtedy byś miał granice absurdu i horroru przeniesione do ,,sanatarium" w formie Twojej poezji recenzenta..
Widzisz, ja groteskę traktuję z obojętnością, Ciebie ponoszą emocje..,,szkoda czyścić posadzek myjni, jeśli brudna woda i tak spływa"..
Pozdrawiam Przyjacielu:)
My rating
My rating
My rating
My rating