Pełnia i nów
Laureaci żywych dni
toczą bój o sanskryt
W uznaniu cudzej krwi
w ich sercach żar się tli
Nie naruszyłem
Dobrego przylądka
Molowym akordem
gdzie droga krzyżowa mimowolna
Wszystkie stacje -
pomiędzy
są jak twierdzą dezerterzy
rozkazem szytym z beżu
Odejdziemy w ramach
Rozejmu serc
A bicie ich
Zatrzyma i poruszy sęk
Byś była sławna
kolorem krwi
Byś była naga
utracjuszka pięknych chwil
Nasz rozłam
Grzmi
A idea wolności
w pogorzelisku się tli
Walą się konary snów
Bo w naturze
Jest jedna pełnia
I jeden staroświecki nów
toczą bój o sanskryt
W uznaniu cudzej krwi
w ich sercach żar się tli
Nie naruszyłem
Dobrego przylądka
Molowym akordem
gdzie droga krzyżowa mimowolna
Wszystkie stacje -
pomiędzy
są jak twierdzą dezerterzy
rozkazem szytym z beżu
Odejdziemy w ramach
Rozejmu serc
A bicie ich
Zatrzyma i poruszy sęk
Byś była sławna
kolorem krwi
Byś była naga
utracjuszka pięknych chwil
Nasz rozłam
Grzmi
A idea wolności
w pogorzelisku się tli
Walą się konary snów
Bo w naturze
Jest jedna pełnia
I jeden staroświecki nów

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating