Dni od warte

author:  Andrzej Malawski
5.0/5 | 3


Teraz proszę bym nie czuł Panie
gniewu twego nademną po moim powrocie
Bo gdy ty mówiłeś - mnie naszła wątpliwość
I gdyś ty wskazał bym uczynił wedle twej woli
I mi przyszło zawahać się Panie
i gdy ty mówiłeś bym nie czynił
tego co było przedmiotem mej niemądrości -
Opierałem się.
I gdy zapanowała złość i niezgoda
pomiędzy Panie – A ja
Zabrawszy co mogłem zabrać i
opuściwszy panie twój dobytek.

Może z braku wiary może złość
czy niemądrość jakaś.

I stało się jak mówiłeś Panie, że pójdę – i poszedłem
Jak mówiłeś i wspomniałem jak mówiłeś że wspomnę,
I że zobaczę jeszcze

I oto wracam Panie
Boś powiedział – czekaj
Ty wrócisz tu jeszcze.

I jestem bom wspomniał twe słowa
I padam do kolan i proszę o łaskę i bije się w pierś
Bo stało się jako żeś orzekł.
Że wrócę Panie i z czym.

Po tym gdym się zawahał bo zabrakło mi wiary
i uczyniłem inaczej niż chciałeś,
Przez złość Panie czy niemądrość jakąś.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: