List
List do Wszechświata
Gdy gwiazdy świecą raźniej w górze,
a obłoki kładą się na bok,
mapa nieba cicho się otwiera,
a ja w drogę stawiam pierwszy krok.
Jedna noga, potem druga,
powrót rośnie w rytmie dnia,
rehabilitacja jak skrzydła
ponad zmęczenie ciało pcha.
Spacer staje się oazą,
myśl się jasna budzi znów,
kroki niosą spokój w sercu
pośród cichych nocnych snów.
A nad drogą księżyc rogalik,
srebrna luna w ciemnym tle,
rozjaśnia mózg i ludzkie kroki,
prowadząc mnie spokojnie w dal.
Gdy gwiazdy świecą raźniej w górze,
a obłoki kładą się na bok,
mapa nieba cicho się otwiera,
a ja w drogę stawiam pierwszy krok.
Jedna noga, potem druga,
powrót rośnie w rytmie dnia,
rehabilitacja jak skrzydła
ponad zmęczenie ciało pcha.
Spacer staje się oazą,
myśl się jasna budzi znów,
kroki niosą spokój w sercu
pośród cichych nocnych snów.
A nad drogą księżyc rogalik,
srebrna luna w ciemnym tle,
rozjaśnia mózg i ludzkie kroki,
prowadząc mnie spokojnie w dal.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating