Poemat piłkarski

author:  Rafał Gatny
5.0/5 | 5


Mężczyźni grają w piłkę
Obserwujące kobiety
Są nagie
Po ramieniu jednej z nich toczy się
Czerwona kula Słońca
Nie widzę twarzy wśród tłumu
Dostrzegam jedynie
Czerwień warg
W oczach zachęcających
Toczy się jak piłka
Czas teraźniejszy
Ale najwspanialszy jest właśnie
Ten czas teraźniejszy
Pełnych piersi
I wygięte łukowato ciało
Tej którą sobie upodobałem
Jej poza - U gorące i smagłe
Bardzo przeciągłe U - skóry
Napiętej swobodnym oczekiwaniem
Z szeregiem zagłębień na które nie ma
Miejsca li tylko w wyobraźni
Właściwie ten wieczór nigdy
Nie pochyli się ku zakończeniu
Ani dłonią nie odgarnie mokrych
Kosmyków gdyż najistotniejsza
W nim samym jest jego niespokojna
Skondensowana pulsacja wróćmy zatem
Do frapującej jak dźwięk harfy
Samogłoski - U ciekawiej będzie gdy
Dodam iż wejście stadionu również
Przypomina wspomniany dźwiękowy samograj
Niespodziewanie pojawia się żal
Z powodu uczynku Otella współczucie
Dla Desdemony - wspomnienie jest
Granatowe poprzetykane czerwonymi kreskami
I wypukłością farby której nie ukrył
Werniks z zamyślenia wyrywa mnie
Płomień buzujący w ciele niewiasty
Znaki zapytania niczym poranna
Mgła niespiesznie wycofują się z areny
Na której miejsce mają efektowne parady
Kochanków skotłowanych w teraźniejszości
Widowisko rządzi się swoimi prawami
Następuje zatem zmiana dekoracji
Mężczyzna leży w szpitalnej separatce
A mózg dokonuje niesłychanych projekcji
Morderstwo żony i syna
Podtekst egoistyczny bowiem mężczyzna
Realizuje plany na które niemały
Wpływ miało dzieciństwo widzowie
Tym razem doskonale wiedzą chodzi
O podgrzewanie napięcia przesterowanie uczuć
Efekt musi być maksymalny dlatego
Niepostrzeżenie w jasne poranki zdarzeń
Wkrada się czas przyszły dokonany
Już teraz w scenariuszu uwierzycie
Za miesiąc dzienniki podadzą informacje
Na temat mężczyzny który zamordował
Żonę i syna ponieważ zapragnął zbudować
Prywatne wesołe miasteczko epifania
Zaiste oślepiająca ofiary okażą się
Przeszkodami do wyeliminowania (jak zwykle)



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
07.03.2026,  Ula eM