na tyłach

author:  Rafał Gatny
5.0/5 | 8


Ptactwo w żółtej się mgle
rozpościera na łożu boleści
i strachu skarmione grudą
suchych rąk pielęgniary
a kuca pod płotem płotkurcz
przeczekany słowem od świtu
do samej powierzchni lekki
nieobciążony zadziwieniem świata
zwycięski bez roszczeń nie kuca
na rozkaz ale bo mu tak wygodnie
grzebie kikutkiem na własnym
spłachetku ogródka za płotem
pod którym umierają koty obok
na tyłach wszechświata nikt mu świadkiem
skośnie biegną mu myśli
na margines linii niewysokiego ryzyka
i nikłego napięcia jakby w obronie
przed jawnie ostatecznym spleśnieniem
a przedtem popsąszyć należycie
psom buty uszyć dla prostej radości



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
23.02.2026,  Ula eM

Moja ocena

Ryzyko i ból na przemian
oplatają wyborów ciernie,
że głowa w swym bólu,
gdzie rozum tego nie obejmie,

Zakrwawi i oczy!
że serce, nim zdoła
Powiedzieć:
Zobacz! Kochaj!
- bez wypełnienia wszystkiego
wyskoczy..
To nic, że psy lizać ran nie zdołają,
To nic, że zuchwały świat kotów,
to mało..
Bo Prawdę rzekłeś Rafale Drogi:
Constans jest jeden
a wracam, skąd zostałem
Do tych wszystkich
Zrodzony..
z dowodem wdzięczności,
bez cienia z mej strony urazy
Żegnaj Rafale- Pozdrawiaj, gdyś
Zdrowy!


My rating:  
23.02.2026,  PIERRE