nad rzeką
zwiń mi ręce
jak wąż opleć
konary drzew jak ręce
duś nie za długo bo usnąłbym
tutaj nad rzeką w twoich ramionach
pośród liści późnego września
kochane usta całuję
smak owoców dzikiej róży
przestań z zabawą nie na żarty
pójdźmy dalej brzegiem miłości
jak wąż opleć
konary drzew jak ręce
duś nie za długo bo usnąłbym
tutaj nad rzeką w twoich ramionach
pośród liści późnego września
kochane usta całuję
smak owoców dzikiej róży
przestań z zabawą nie na żarty
pójdźmy dalej brzegiem miłości

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating