Iskra
Jestem oddechem ukrytym w kamieniu,
iskrą pod skórą zmarzniętej ziemi,
szeptem, który uczy się imienia,
nim stanie się światłem na wodzie.
Z ciszy wyrastam jak korzeń pamięci,
piję z ciemności mleko gwiazd,
niosę w dłoniach przymierze kruche
między popiołem a świtem.
Kłaniam się drodze, choć nie ma kresu,
czasowi — rzece bez źródła,
bo jestem krokiem i jego echem
i domem, który idzie ze mną.
iskrą pod skórą zmarzniętej ziemi,
szeptem, który uczy się imienia,
nim stanie się światłem na wodzie.
Z ciszy wyrastam jak korzeń pamięci,
piję z ciemności mleko gwiazd,
niosę w dłoniach przymierze kruche
między popiołem a świtem.
Kłaniam się drodze, choć nie ma kresu,
czasowi — rzece bez źródła,
bo jestem krokiem i jego echem
i domem, który idzie ze mną.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating