Papryka

5.0/5 | 3


Co za huki, co za draki —
garnek tańczy, pokrywka fika,
igła z makiem się nie dopatrzy,
a tu uwaga, tam papryka.

Wrzawa miesza, zupa krąży,
łyżka dyrygentem dnia,
natura figle znów nam płata,
ale smak się pięknie zna.

Zasób rąbka, hop do środka,
niech się gotuje, niech mruczy,
karaton? a czemu nie —
w tej kuchni wszystko się nauczy.

Warzywa w zgodzie, uśmiech na talerzu,
łyżka pełna, omlet świeży —
i nagle chaos, cały ten rwetes,
zamienia się w… gites wieczerzy



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: