Cisza
Cisza przychodzi bez imion,
jak sen, co zna drogę do domu.
Czas składa myśli w prosty ton
i oddaje je ziemi — po prostu.
Drzewo podnosi ciężar światła,
korzeń milczy głębiej niż noc.
Między pytaniem a „nie trzeba”
trwa krok, co nie zna własnych dróg.
Wiara nie świeci — tylko jest,
jak ślad na wodzie po czyimś geście.
I choć zanika, prowadzi w sens,
który nie woła, lecz cicho istnieje.
jak sen, co zna drogę do domu.
Czas składa myśli w prosty ton
i oddaje je ziemi — po prostu.
Drzewo podnosi ciężar światła,
korzeń milczy głębiej niż noc.
Między pytaniem a „nie trzeba”
trwa krok, co nie zna własnych dróg.
Wiara nie świeci — tylko jest,
jak ślad na wodzie po czyimś geście.
I choć zanika, prowadzi w sens,
który nie woła, lecz cicho istnieje.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating