Pan mój i Bóg mój
Jeśli ze mnie wyjdzie prawda
to jedynie taka,
by była wola nieba
Jeżeli zostanę na miejscu
to tylko takim,
gdzie jest pokój
Jeślibym upadł i skalał ręce
to tylko prawe,
abym odróżnił jasność od ciemności
I w domu mego ojca
znajdę schronienie
strzeżone granice
i tańczące cienie
Gdy zajdzie potrzeba
dwa wielkie dni w życiu –
nie zdepta cholewa
Pierwszy,
w którym się rodzimy
i Drugi,
odtajniony po co?
Trzecim dniem być może
gdy sprzeniewierzamy swą
duszę za grosze
Ale synku bądź pewien
po co biegniesz i dlaczego
to ci będzie potrzebne
Nie szukaj na siłę –
już odnalazłeś
w mym sercu
swoje miejsce
to jedynie taka,
by była wola nieba
Jeżeli zostanę na miejscu
to tylko takim,
gdzie jest pokój
Jeślibym upadł i skalał ręce
to tylko prawe,
abym odróżnił jasność od ciemności
I w domu mego ojca
znajdę schronienie
strzeżone granice
i tańczące cienie
Gdy zajdzie potrzeba
dwa wielkie dni w życiu –
nie zdepta cholewa
Pierwszy,
w którym się rodzimy
i Drugi,
odtajniony po co?
Trzecim dniem być może
gdy sprzeniewierzamy swą
duszę za grosze
Ale synku bądź pewien
po co biegniesz i dlaczego
to ci będzie potrzebne
Nie szukaj na siłę –
już odnalazłeś
w mym sercu
swoje miejsce

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating