ta która pilnuje nocy
nocami śni
o domu z bielonymi ścianami
sosnowym stole z jeszcze ciepłym
chlebem i starych kochanych dłoniach
ktoś woła ją po imieniu
ktoś snuje się korytarzem
zapach mięty otwiera pamięć
nocami śni o strachu
na dnie ciała umierają
ptaki
pod palcami stygnie oddech
gaśnie światło
o domu z bielonymi ścianami
sosnowym stole z jeszcze ciepłym
chlebem i starych kochanych dłoniach
ktoś woła ją po imieniu
ktoś snuje się korytarzem
zapach mięty otwiera pamięć
nocami śni o strachu
na dnie ciała umierają
ptaki
pod palcami stygnie oddech
gaśnie światło

My rating
My rating
My rating
My rating