Psalm serca | version: 26.12.2025 22:53
Panie ciszy
i oddechu poranka.
Ty, który słyszysz szept
traw i ciężar łez, zanim spadną -
przychodzę do ciebie bez słów.
Gdy dzień chyli się ku zmierzchowi, a myśli stają się ciężkie jak chmury,
ty jesteś światłem w szczelinie nocy i spokojem,
który nie pyta o winę.
Naucz mnie ufać,
gdy droga prowadzi przez milczenie, gdy odpowiedzi
nie przychodzą, a serce bije tylko nadzieją.
Znasz imiona moich lęków
i pamiętasz każdy mój powrót.
Podnosisz mnie nie siłą,
lecz czułością.
Niech moje dni będą modlitwą,
a noc odpoczynkiem w twoich dłoniach.
Niech wdzięczność będzie moim chlebem, a miłość jedynym prawem, bo tylko ty
jesteś początkiem i końcem
ciszy, źródłem, które nie wysycha.
Tobie powierzam siebie
teraz i w każdym kolejnym
świetle dnia...
Augsburg, 26 grudnia 2025
i oddechu poranka.
Ty, który słyszysz szept
traw i ciężar łez, zanim spadną -
przychodzę do ciebie bez słów.
Gdy dzień chyli się ku zmierzchowi, a myśli stają się ciężkie jak chmury,
ty jesteś światłem w szczelinie nocy i spokojem,
który nie pyta o winę.
Naucz mnie ufać,
gdy droga prowadzi przez milczenie, gdy odpowiedzi
nie przychodzą, a serce bije tylko nadzieją.
Znasz imiona moich lęków
i pamiętasz każdy mój powrót.
Podnosisz mnie nie siłą,
lecz czułością.
Niech moje dni będą modlitwą,
a noc odpoczynkiem w twoich dłoniach.
Niech wdzięczność będzie moim chlebem, a miłość jedynym prawem, bo tylko ty
jesteś początkiem i końcem
ciszy, źródłem, które nie wysycha.
Tobie powierzam siebie
teraz i w każdym kolejnym
świetle dnia...
Augsburg, 26 grudnia 2025
Poem versions
- 26.12.2025 22:59
- 26.12.2025 22:53

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Warto było jeszcze nie spać:))Dziękuję, piękna modlitwa:)
Dobranoc Iv:)