Ze starej płyty | version: 11.05.2019 15:30
Ta przedwojenna miłość,
ślepa, głucha, koślawa.
Jak skowyt silna,
Jak stara płyta chropawa.
Ta, co ci wszystko wybaczy,
do piekła pobiegnie bram,
własną tęsknotą się syci,
bylebyś nie był sam.
Otworzy zamki najskrytsze,
odpędzić się nie da, jak pies.
Choć jej się serce wykrwawia,
jest, zawsze jest.
Bicz z piasku ukręci
i zamek postawi na mgle,
mądra i smutna pani
z koroną w tle.
Zbyt długo czekała w kruchcie,
nie potrzebna jej anielska korona.
Nie święta, nie zwykła, zwyczajna,
odeszła, po prostu odeszła, znużona.
ślepa, głucha, koślawa.
Jak skowyt silna,
Jak stara płyta chropawa.
Ta, co ci wszystko wybaczy,
do piekła pobiegnie bram,
własną tęsknotą się syci,
bylebyś nie był sam.
Otworzy zamki najskrytsze,
odpędzić się nie da, jak pies.
Choć jej się serce wykrwawia,
jest, zawsze jest.
Bicz z piasku ukręci
i zamek postawi na mgle,
mądra i smutna pani
z koroną w tle.
Zbyt długo czekała w kruchcie,
nie potrzebna jej anielska korona.
Nie święta, nie zwykła, zwyczajna,
odeszła, po prostu odeszła, znużona.
Poem versions
- 19.11.2021 11:50
- 11.05.2019 15:33
- 11.05.2019 15:30

My rating
My rating
Moja ocena
Kapitalny wiersz:))))))My rating
My rating
My rating