,,czarne jezioro"

Autor:  PIERRE
0.0/5 | 0

Zrodzeni dla światła tchnieniem przedwiecznym,
gubimy czasem drogę,
gubimy siebie za każdą spadającą gwiazdą,
gdy wpada do naszego czarnego jeziora,
to tam mieszkają dziecinne sny,
te spod łóżka, te zza ściany
i tępych odpowiedzi bez słów.
Przeciągam struny starych melodii
Nie słyszę ich dźwięków w te dni
co miałaś uśmiech tylko dla mnie,
ten pełen cukru i pudru
na rzęsach zatopionych.
Chcę czasem w śnie mglistym
pójść na brzeg tego jeziora
i szukam zeszytu z nutami
brodząc, gdzie żabi śpiewają króle,
i tylko światło nieba latarni
mówi, że srebra nie znajdę na dnie.
Gdyby to była myśl, to miałaby koniec
a tak na blacie czystego szkła rozmywam
i mam głowę położoną na tafli,
by być tak blisko jak oczy mogą.
Dlaczego pierwsze mają mieć wszystko?
Jestem na tym poziomie co sen przetwarza
I rozlewa się w przestrzeń tego, co nie było..
Na dnie czarnego jeziora śpią czarne nuty
grają w takt spadających rzęs
tym razem to nie Twoje sprzed lat,
tym razem słonych nie liczą dni
tylko próbują śpiewem wrócić na brzeg
bym podniósł zatopione łzy
i dodał z nieba refren...