Miasto. Fuga.

5.0/5 | 5


arytmia poranka
maraton krwinek w krwiobiegu
pierwsze kawy
przyśpieszony puls

tachykardia południa
setki zderzeń na minutę
kolejne kawy
fotony arytmetyka hekatomb dźwięku
kakofonia w skroniach

elektryczny chaos popołudnia
fale dźwiekowe maniakalnie
wywołują wrażenie słyszenia
migotanie przedsionków do
piekła-nieba
w głowie nieustanna paplanina głosów
pęd nanocząsteczek

obsesyjno-kompulsywny wieczór
luminacje
potopy (po nas po nich) ogniska zapalne
lęki zamknięte w klatce
schodowej
napięte synapsy obłąkane neurony

brachykardia nocy
pod żebrowym skrzyżowaniem
mrok katedry
jesteś tam jeszcze
serce?
przed -

świt
bez
głośny
krzyk

kaw(ek)



 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

.

❤️❤️❤️

Meine Bewertung

Meine Bewertung: