Po gwarancji

Autor:  Malwina
5.0/5 | 4


Bombaż zła wydyma nam brzuchy.
Gdziekolwiek spojrzymy nadwaga.
Obślizgłe łapska niczym przeterminowana
kiełbasa zielenią zgnilizny triumfują.

Z odruchem wymiotnym otwieramy
wieczka prawdy, gdzie fetor bucha
wprost w nozdrza. A fermentacja
absmakiem kurczy powieki ukazując
pleśń moralności. Wciąż przebijany
termin ważności niezdrowo promuje;

człekokształtnych.

Poem versions


 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
16.05.2019,  A.L.

Meine Bewertung

Meine Bewertung: