Adwent

5.0/5 | 7


Późne grudniowe popołudnie
przesiąknięte wilgocią
osmolone czernią wieczoru
ogłuszone ciszą

w leśniczówce oblężonej
gęstym kordonem sosen
pod którą podchodzą sarny
spłoszone zapachem wilka
to miejsce gdzie nawet
echo zdaje się milczeć

stoję przy oknie
zbratany z dziką przyrodą
podglądając gwiazdy
usiłuje zaprzyjaźnić
się z samym sobą



 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
16.01.2018,  pola

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
15.01.2018,  A.L.

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: