wolniej czekam

Autor:  Wiesława Bień
5.0/5 | 4


nabrzmiała ziemia i oczy nabrzmiałe
nie przyglądaj się -
łatwiej przyswoisz
gdy nie zobaczysz mnie od wewnątrz
na tej płaszczyźnie
potrafię cię jeszcze zwieść
ale nie zejdziesz niżej
tylko nielicznym pozwalam
na zanurzenie
nawet nie ma pięciu palców

wolniej czekam
dni podchodzą głośniej i głośniej
nie nie jestem smutkiem
ale gdy brak doskwiera
mówię ci głód krzyczy jak niemowlę
noce błyszczą od łez
źrenice popękane od gwiazd
płoną do nieobecnej
tęsknoty nasączone miłością
wybiegają naprzeciw księżycom
układam czas w nieśmiertelność
wolniej czekam

można oszaleć w milczeniu

Poem versions


 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
21.09.2017,  A.L.

Piękna...

...szczególnie druga zwrotka.

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: