ŚWIĄD

5.0/5 | 10


przykryty szczelnie kołdrą
patrzę na ciebie pchło
moja nieunikniona duszo
odwołująca się do prześcieradła

twoje warkocze tkanino
zastępują dziewczęce ciało
stajesz się moją tkanką
ma skóra się ściera o ciebie

O, święta pchło w ciemności
posilasz się tajemnicą
spijasz krew z mojego języka
gdy miażdżę cię nie znikasz

w zastępstwie tkliwej kochanki
w ciemności kusisz ciepłem
a gdy cię objąć ramieniem
kłujesz rozkosznie

zostaje po tobie swędzenie
uprzykrzonego życia



 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
04.08.2017,  pola

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
04.08.2017,  A.L.

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: