Smutny marzec...
A marzec był piękny zachwycał
zielenią
ptaki ćwiczyły swe poranne
trele
błękit nieba zapraszał na
wiosenny seans
w taki dzień nic złego zdarzyć
się nie może
czuła niepokój dziwne
rozdrażnienie
poranna kawa smakowała
dziegciem
wczoraj powiedzieli że kryzys
już minął
więc skąd te myśli burzące
nadzieję?
i nagle zastygła w bezruchu
a łza spłynęła wolno
po policzku
dźwięk telefonu głośny
przenikliwy
nie odebrała bo już była pewna
że właśnie w tej chwili odeszło
jej dziecko
i świat jej się z hukiem zawalił
na głowę
serce rozpadło na milion
kawałków
nie wierzyła że życie może tak
poranić
i dziki skowyt wyrwał się z
jej piersi
zabierz i mnie szybko z tego świata
Boże
mówili mi zawsze że jesteś
miłością
nie chcę jej dla siebie podaruj
ją innym
dla mnie bądź Boże tylko
litościwy
Emi
zielenią
ptaki ćwiczyły swe poranne
trele
błękit nieba zapraszał na
wiosenny seans
w taki dzień nic złego zdarzyć
się nie może
czuła niepokój dziwne
rozdrażnienie
poranna kawa smakowała
dziegciem
wczoraj powiedzieli że kryzys
już minął
więc skąd te myśli burzące
nadzieję?
i nagle zastygła w bezruchu
a łza spłynęła wolno
po policzku
dźwięk telefonu głośny
przenikliwy
nie odebrała bo już była pewna
że właśnie w tej chwili odeszło
jej dziecko
i świat jej się z hukiem zawalił
na głowę
serce rozpadło na milion
kawałków
nie wierzyła że życie może tak
poranić
i dziki skowyt wyrwał się z
jej piersi
zabierz i mnie szybko z tego świata
Boże
mówili mi zawsze że jesteś
miłością
nie chcę jej dla siebie podaruj
ją innym
dla mnie bądź Boże tylko
litościwy
Emi

Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
@ Marek Porąbka
Z jednej zrezygnowałam :) DziękujęMeine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Moja ocena
Dzisiaj jest to pięć wierszy.Oczywiście że mi się podobają.
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung