Dawna dziewczyna
pytałam ją
uśmiechnęła się
delikatnie
drgnęły jej usta
bała się zaśpiewać
nie chciała
obudzić poranka
na rzęsach
uniosła noc
i w białej poświacie snu
odeszła
uśmiechnęła się
delikatnie
drgnęły jej usta
bała się zaśpiewać
nie chciała
obudzić poranka
na rzęsach
uniosła noc
i w białej poświacie snu
odeszła

Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
@ Jarosław Burgieł
Zgadzam sie z Tobą Jarku dzieki juz kasuje .Meine Bewertung
Niepotrzebny
Niepotrzebny jest drugi wers ze słowem "ona"