głód

Autor:  Wiesława Bień
5.0/5 | 9


do kogo kieruję żale
przecież cenię sobie osobność
a jednak z pułapce cichych tęsknot
zasycha się jak okruch

za oknem niebo pęka od piorunów
rozkołysane trawy
gięte wiatrem chłoszczą ziemię-
rażąca dysproporcja

może to gniew na moją słabość
na nieruchome przebudzenia
które nakazują tropić inne miejsca
i tylko zaznaczyć nic nie znaczące dziś

z odciśniętym śladem gdzieś tam
pójść dalej podziwiać inne pejzaże
ściskać we wnętrzu dłoni przeszłość
w ciepłym zatrzymaniu

Poem versions


 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Moja ocena

Świetny

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: