i nic wam do nas

Autor:  batuda
5.0/5 | 12


rodzina rzecz święta ale niekonieczna
wolność od nieba do piekła
księżyc odpowiedzialny
drepce po niebie dawno niepotrzebny

kot śpi wtulony w twój fotel
odmawia pacierze za ciebie i mnie i tą trzecią
za rogiem
drzewa udają spokój
ogołocone do zera
ktoś im przejechał maszynka do golenia po
bujności wspomnień

latarnie zamknęły oczy
bo wiedzą za dużo na dzisiaj
różnica charakterów teraz AGENCJA TOWARZYSKA
na drugiej ulicy
sąsiadka obok mówiła ze to zwykły burdel

wolność wolności urąga
przykładem ktoś świecił i zgasł
na sali balowej tyle dzieci
żywych i umarłych nikt ich nie liczy
przepadli w krwiobiegu mas

ludzie z ułomności zużywają bawełnę
materiału żal
kupiona miłość nie szepcze ,, kocham,,
brak w procedurze
nie masz nic oprócz forsy która topnieje dla śniegu
i zabijaja sie ludzie

Poem versions


 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
12.12.2015,  pola

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
12.12.2015,  A.L.

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: