Spóźnieni

Autor:  Zwyczajna
5.0/5 | 21


Kiedy widzę jak na mnie patrzysz
ukradkiem
ocieram się w myślach policzkiem
o wierzch twojej dłoni

wciąż spotykam cię tam
gdzie być nas nie powinno
czując
jak gwiazdy przesypują się
pomiędzy palcami upadając
snami które się już nie przyśnią

zaklinam rzeczywistość

gdy tak patrzymy na siebie bezradni
nad przepaścią tego co nas dzieli

milczeniem pomijamy jutro
wypełnione tęsknotami

wiem
że mój być nie możesz
a ja choć twoja nie jestem
innego nigdy nie będę

ta cisza między nami
kłamie najpiękniej

Poem versions


 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
25.10.2015,  wroc

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
22.10.2015,  renee

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

@ TiAmo

Dziękuję :) cieszy, cieszy... :))

@ ParaNormal

:) dziękuję

@ Tomek Nowacki

Tomku, może będzie grzeczny ;))

Moja ocena

dopóki anioł się nie zbiesi:))
Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

...

bardzo piękny,wzruszający wiersz.
Najbardziej podoba mi się od "zaklinam rzeczywistość".
Ostatnia strofa rewelacja.
Bardzo,bardzo tak!:)
Meine Bewertung:  
22.10.2015,  TiAmo

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
22.10.2015,  pola

Szczególnie

za dwie ostatnie strofki.

@ Przemysław Wróblewski

Dziękuję... Bardzo! :)

@ Marek Porąbka

Dziękuję. Taki impuls, trochę rozbudowany po spisaniu ;)

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
22.10.2015,  A.L.

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Moja ocena

bardzo !
Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Moja ocena

Napisane i ładnie i sprawnie.

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: