Na krawędzi

5.0/5 | 7


kiedy dzień się rozpoczyna i sny odfruwają do nieba
twarz na twej fotografi posępna milcząca
jak zapisne na kartach wyblakłe wspomnienia
słońce przykucneło za starym parkiem
ozięble w mglistą dal na przestrzał spgląda
przemareznięte chryzanteny dawno straciły urodę
martwe pejzaże nanciągneły zimnem
bure koty po opłotkach pladrują
po kościach coraz bardziej reumatyzm jesienny się snuje
w szkalnce chłonej kawy grzęzną spojrzenia



 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
26.03.2015,  A.L.

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

piękny wahlarz porównań

czy literówki to kokieteria, czy siła wyższa?