***

Autor:  Beata Rokicka
5.0/5 | 7


W pogoni za jutrem
zagubione sny
odkładane co rusz na później
dają znać subtelnie
wstrząsając każdą komórką ciała.

Przesyt braku wprawia w ruch machinę
dostrzegania we wszystkim niedosytu,

zatrzymać…
gdy wszystkie łącza
wydają się drgać tak samo?
Czy poczekać aż samo się naprawi?
Czy zepsute w ogóle?
Może tylko
lekko obciążone strachem
pozostania bez tego,
co naciskało
właściwy guzik – gotowy do podjęcia
aktów codzienności?

By nie kusić losu,
nie zwabić przelotnego szczęścia
odwraca wzrok od lśniącej witryny
i przygryza wargę.
Z czystym sumieniem
idzie dokądś



 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
04.03.2015,  pola

Moja ocena

Całkiem dobrze się go czyta od trzeciej zwrotki.
Dla mnie w sam raz.
Do przemyślenia (nieobowiązkowo).
Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: