Konsumpcja incydentu

5.0/5 | 8


Zagrałeś ze mną o wiele gorzej niż się spodziewałam.
Jesteś zły i chcesz nagrody.
Nie dostaniesz już nawet mojej atencji.
Możliwości mam wiele.
Gram czysto, przekładając przy tym nogę na nogę.
Patrz na mnie, jak mam ci zaufać?

Dzień zaczął się już dawno.
Szacunku się od nikogo nie oczekuje.
Nie ma go nie ma i mnie.
Przywilej autonomii.
Nie uśmiechnę się do swoich myśli.
Poznałam smak.
Konsumpcja nowego incydentu przypomina watę cukrową.
Chwilę jest słodko, słodziej, lepisz się, mdli cię, masz dość,
nawet jak weźmiesz mały kęs twoje palce będą szkliście lepiące.
To bez znaczenia.
Po prostu niewarta otwierania ust przekąska.

Poem versions


 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
14.02.2014,  A.L.

@

taki jest mój styl :)

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

@

proza poetycka ?

Meine Bewertung

Meine Bewertung: