Na krawędzi

Autor:  Beata Rokicka
5.0/5 | 9


Stąpamy po krawędziach słów.
Przepływamy dysputy w bród.

Ja w szarym garniturze
mundurze ułudy
ty w sukience w grochy.
Na próbę
umywasz ręce.

Lecz zmęczony tym widokiem
przecinasz stół stalowym wzrokiem.

Ja chowam się w mankietach
błyszczących guzików
i uciekam się
do twardej riposty.

Zrywam

Z ust bursztynowy krawat
I przecinam węzeł gordyjski.

Ze stoickim spokojem
Odbierasz sens istnienia
I patrzysz z góry – od niechcenia
Jak wtapiam się w ściany pokoju.

W końcu chwytasz moje ręce –
moje krople na sukience –
gdy kurtyna spada w dół.

Tulisz garści prostych słów.
Szeptem szukasz nowych nut.



 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
27.09.2012,  renee

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
27.09.2012,  0364

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung: