Nadzieja matką głupich

Autor:  Renata Cygan
5.0/5 | 12


Nadzieja na moment rozłożyła skrzydła, 
wzbiła się pod niebo, zatańczyła z wdziękiem,
zmartwienia tępota na momencik znikła,
odleciała w chmury z rozpaczą i lękiem.

Humorek się rzucił, twarz przyoblekł w uśmiech,
posypana kwieciem pląsam w takt przypływów,
uleciały myśli dręczące i gnuśne;
zero niepokoju, obaw, tudzież wstydu.

Wzleciała, zawisła i... spadła z impetem
spustoszenie czyniąc w głowie pląsającej,
w skroń łupnęła tłocząc myśli rykoszetem,
rzuciła na glebę i... zgasiła słońce.

RC 11.02.2012



 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
28.06.2012,  kate

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Moja ocena

wszak każda matka swoje dzieci kocha:)
Meine Bewertung:  

Moja ocena

Moja ocena
Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Moja ocena

No, no!
Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Moja ocena

!!
Meine Bewertung:  

* * *

Wyjątkowo bojowo nastawiona ta nadzieja i działa z rozmachem:)

Meine Bewertung

Meine Bewertung: