Nadbagaż

Autor:  Anna Wiencek
5.0/5 | 14


Pogubione dźwięki w słowach,
połamane obietnice,
znów samotnie wznosisz toast,
liczysz plamy w życiorysie.

Niespełnienie sen przegania,
pod powieką ziarna piasku,
sypie się przez palce wiara,
utracone wielkie sacrum.

Trudno rozbić cegły z żalu,
by runęły mury strachu,
powylewać gorycz z dzbanów,
jeszcze raz zaufać światu.



 
Kommentare


Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  
20.09.2011,  renee

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Moja ocena

liczysz plamy w życiorysie,fajnie to napisałaś,brawo:)
Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Moja ocena

Poprawność rytmiczna doskonale zachowana zgodnie z wymogami sylabotonizmu. Brawo.
Meine Bewertung:  

Meine Bewertung

Meine Bewertung:  

Moja ocena

n.p..... sypie się przez palce wiara, moment bardzo ladny i narracyjnie
Meine Bewertung: