Bezpotomna. Pod twoją obronę, apologio!
Czuję, że drążę skałę
Ja woda, Ty ogień
przepowiednia się dokona, dlatego Pamiętajcie w grodach
ale zanim wersem skonam
uczynię transgresję żywiołów
pochód za falą i dymem
się toksycznie upadla,
to jest moja poetyczna stajnia
skąd wyszedłem, dokąd zmierzam
głodny i spragniony
Wody i Ognia lampiony
u boku żony uczuciem zmiażdżonym
na Cordobie,
bo matka ziemia szlocha
ale czuwa nad lekturami swoich dzieci,
a dzięcielina pała,
że w postaci chleba się utajasz
kropla, łza do nieba przytulona –
szczęścia przełożona
Niech powołam do życia
monodram, ty wyjdziesz na scenę oznajmić
Kamień rzucony na szaniec
uderzy w Moskwę
Ostatni sprawiedliwy –
husarz prawdy, szermierz marzeń
w kontuszu i żupanie
Mistrz orderu wołacz, sarkastyczny mim
ma kolekcję odpuszczonych win
Ja, jeden na milion, kocham
swój semantyczny sen
Ty sama, bezpotomna, zaniedbana –
jedna z miliona, apologia,
APolonia
Ja woda, Ty ogień
przepowiednia się dokona, dlatego Pamiętajcie w grodach
ale zanim wersem skonam
uczynię transgresję żywiołów
pochód za falą i dymem
się toksycznie upadla,
to jest moja poetyczna stajnia
skąd wyszedłem, dokąd zmierzam
głodny i spragniony
Wody i Ognia lampiony
u boku żony uczuciem zmiażdżonym
na Cordobie,
bo matka ziemia szlocha
ale czuwa nad lekturami swoich dzieci,
a dzięcielina pała,
że w postaci chleba się utajasz
kropla, łza do nieba przytulona –
szczęścia przełożona
Niech powołam do życia
monodram, ty wyjdziesz na scenę oznajmić
Kamień rzucony na szaniec
uderzy w Moskwę
Ostatni sprawiedliwy –
husarz prawdy, szermierz marzeń
w kontuszu i żupanie
Mistrz orderu wołacz, sarkastyczny mim
ma kolekcję odpuszczonych win
Ja, jeden na milion, kocham
swój semantyczny sen
Ty sama, bezpotomna, zaniedbana –
jedna z miliona, apologia,
APolonia
Poem versions

Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung