czujne zwierzę
dzień rozcina szwy powiek
w obliczu jasności staję się czujnym zwierzęciem
cisza w bloku zamiast uspokajać
niepokoi
jakby wielkie uszy bezgłośnie wwiercały się
w to co robię
lęk jak przeciąg podpiera ściany
niebezpiecznie jest przebywać
w takiej przestrzeni
nóż języka rozdwaja jaźń
pod jego podeszwą nadciąga fala
szeleści miąższ przez który wymyka się
zagubienie
może pozostaje wyjść na schody
góra
dół
wychylenie
w obliczu jasności staję się czujnym zwierzęciem
cisza w bloku zamiast uspokajać
niepokoi
jakby wielkie uszy bezgłośnie wwiercały się
w to co robię
lęk jak przeciąg podpiera ściany
niebezpiecznie jest przebywać
w takiej przestrzeni
nóż języka rozdwaja jaźń
pod jego podeszwą nadciąga fala
szeleści miąższ przez który wymyka się
zagubienie
może pozostaje wyjść na schody
góra
dół
wychylenie

Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
!
Rewelacja!Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Meine Bewertung
Pierwszy wers
Świetny początek.Meine Bewertung
Meine Bewertung