TĘSKNY IMPULS MIŁOŚCI
List do Rzymian 8,18-22:
,,Przeznaczenie do chwały
18 Sądzę bowiem, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić. 19 Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. 20 Stworzenie bowiem zostało poddane marności - nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał - w nadziei, 21 że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. 22 Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia."
Każdy impuls wyzwalający tęsknotę,
której poryw duszy przekracza serce,
bliższy jest Prawdy poznania,
niż wszystko co pod stopami topnieje.
Tak postępując za żarem palącej Miłości
biegnę, by łamać przestrzeń
i wrócić, i patrzeć, i wzdychać
w zachwycie chwili uchwytnej..
..by dłonią zachód i wschód dotknąć..
Jakże już cierpię w niemocy bycia
i pragnień wyzwala ten bieg
a ona kochanka co wyszła na spotkanie
już woła:
zostaw jak ja zostawiłam w tym stanie
i choć bez reszty nad życie,
tak Jesteś- to jedno znam i mną od początku,
bo koniec nie istnieje.
Nawleczonym na palcu Boga
tym tchnieniem się zbliżam,
raz szybko w ogniu impulsu,
raz obracam ku światu
a nawet tu tęsknię patrząc ku oczom,
co patrzą i słuchem się staję
w Jego Mowie chcę się odnaleźć..
Słowem me życie zapisane..
bo cóż było mną dawnym
- umiera, by trwało, co będzie..
,,Przeznaczenie do chwały
18 Sądzę bowiem, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić. 19 Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. 20 Stworzenie bowiem zostało poddane marności - nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał - w nadziei, 21 że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. 22 Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia."
Każdy impuls wyzwalający tęsknotę,
której poryw duszy przekracza serce,
bliższy jest Prawdy poznania,
niż wszystko co pod stopami topnieje.
Tak postępując za żarem palącej Miłości
biegnę, by łamać przestrzeń
i wrócić, i patrzeć, i wzdychać
w zachwycie chwili uchwytnej..
..by dłonią zachód i wschód dotknąć..
Jakże już cierpię w niemocy bycia
i pragnień wyzwala ten bieg
a ona kochanka co wyszła na spotkanie
już woła:
zostaw jak ja zostawiłam w tym stanie
i choć bez reszty nad życie,
tak Jesteś- to jedno znam i mną od początku,
bo koniec nie istnieje.
Nawleczonym na palcu Boga
tym tchnieniem się zbliżam,
raz szybko w ogniu impulsu,
raz obracam ku światu
a nawet tu tęsknię patrząc ku oczom,
co patrzą i słuchem się staję
w Jego Mowie chcę się odnaleźć..
Słowem me życie zapisane..
bo cóż było mną dawnym
- umiera, by trwało, co będzie..

Meine Bewertung
Meine Bewertung